Jakiś czas temu miałem możliwość wykonania fotografii ślubnej w pięknych, malowniczych rejonach Nowego Sącza.
Okolice Piwnicznej Zdrój, porośnięte pięknymi gęstymi lasami, to wymarzona sceneria do zdjęć ślubnych. Droga do Pani Młodej to dla mnie oraz mojego autka ciekawa wycieczka. Dom Pani Młodej schowany w połowie drogi na szczyt górki dał się mocno we znaki samochodzikowi, ale daliśmy radę. Widoki jakie zastałem pod domem młodej zapierały dech w piersiach. Zieleń, zieleń, wszędzie dookoła zieleń, nie bez powodu nazywają to zieloną granicą, gdyż dosłownie ocieraliśmy się o granicę państwa polskiego. Fotografia, jak wiele razy wspominałem, to wspaniała okazja do poznawania nowych ludzi oraz zwiedzania miejsc, w które normalnie nigdy bym nie wjechał.
Przygotowania zaczęliśmy u Pani Młodej od szybkiej kawy a później zdjęć. Poszło dość sprawnie, z resztą z taką panią młodą to konie kraść. Fajna, wesoła, uśmiechnięta. Ha ha ha a do tego miała bliźniaczkę. 🙂 trzeba było zastanowić się kilka razy żeby imienia nie pomylić. Następnie udałem się na przygotowania do Pana Młodego w rejon rzeki poprad w Piwnicznej Zdrój. Fajna miejscówka oddalona od centrum, cicha i spokojna. Później poszło jak po maśle, szybki powrót do Pani Młodej oraz droga do kościoła. Ciekawym aspektem tego wesela był przemarsz z kościoła na sale weselną w oprawie pirotechnicznej. Państwo Młodzi to wierni fani lokalnego klubu piłkarskiego z Piwnicznej Zdrój.
Poniżej podsyłam kilka fotek z fotografii ślubnej z ich wesela.
